Nastolatek musi mieć możliwość spokojnie rozmawiać z rodzicami

Nastolatek musi mieć możliwość spokojnie rozmawiać z rodzicami

Nowe badanie ujawniło, że jeśli dziecko w wieku nastoletnim może wyrażać swoje zdanie i troskę, często rozmawiać z rodzicami i pytać kiedy ma wątpliwości, najprawdopodobniej nie będzie sięgać po alkohol i narkotyki. Jeśli między dzieckiem, a rodzicami (zwłaszcza matką) jest komunikacja i porozumienie, dziecko nie ulega presji rówieśniczej.

Pytania do nastolatków

Naukowcy przeprowadzili ankietę wśród 150 nastolatków oraz ich rodziców. W ankiecie pytano o używanie i nadużywanie środków odurzających, codziennych interakcji z innymi ludźmi oraz relacji z przyjaciółmi.

Nastolatki, które mają własne zdanie i potrafią je obronić w dyskusji z rodzicami (zwłaszcza na temat ocen, pieniędzy, zasad, czy przyjaciół) są również w stanie postawić się swoim rówieśnikom, zachować asertywnie.

„Odpowiednie podejście do dzieci, traktowanie ich poważnie w rozmowie, przygotowuje je do odpowiedniego radzenia sobie z wpływem rówieśników” - mówi autor badania Dave Szwedo.

Spokojna dyskusja

Jak wygląda właściwa dyskusja z nastoletnim dzieckiem? „Jest spokojna, rozsądna” - odpowiada Szwedo. „Nie wolno krzyczeć, ani jęczeć. Należy wysłuchać dziecka”.

„Powinno się pokazać dzieciom, że spory i nieporozumienia można rozwiązać bez negatywnych emocji wywołujących krzyki” - mówi Szwedo. Nastolatki objęte badaniem były w wieku 13, 15 i 16 lat. „Nigdy nie jest za wcześnie, ani za późno żeby pokazać dzieciom, że wymiana zdań może być prowadzona w taki sposób” mówi autor badania i dodaje, że okres dojrzewania nie musi być wcale hałaśliwy i pełen sprzeczek. Wystarczy, że rodzice będą w stanie rozwiązywać nieporozumienia z dziećmi na spokojnie.

Specjaliści się zgadzają

Psychiatra Gail Saltz zgadza się z omawianym badaniem. Sama ma dwie nastoletnie córki. „Relacja matki z córką jest podstawą dla wielu przyszłych relacji oraz sposobów radzenia sobie z nimi” - mówi. Okres dojrzewania to moment, w którym odkrywa się swoją tożsamość. „Niezgoda i spory są częścią tego okresu, a niektórzy rodzice i ich dzieci radzą sobie z nimi lepiej niż inni”.

„Zarówno w domu z rodzicami jak i poza nim wśród rówieśników należy umieć nie zgadzać się z drugą osobą, grzecznie odmawiać, a jednocześnie zachować z tą osobą dobry kontakt” - mówi Saltz.

Terapeuta Paul Hokemeyer często pracuje z nastolatkami i młodymi dorosłymi, którzy mają problem z nadużywaniem środków odurzających. Zgadza się, że nie byli oni w stanie stawiać na swoim w dyskusjach z rodzicami. „Kłótnie i dyskusje są w stanie pomóc dzieciom poczucie własnej tożsamości” - zgadza się Hokemeyer. „Jeśli nie są w stanie odnaleźć samych siebie w domu, będą bardziej skłonni robić to poza domem”.

Podsumowując, Hokemeyer mówi, że dom to miejsce, w którym dzieci mogą mieć możliwość przetwarzania swoich emocji – bólu, zawiedzenia, niepokoju, w zdrowy sposób. Jeśli nie będą mieć takiej możliwości, mogą zwrócić się w stronę narkotyków i alkoholu, mogą być bardziej podatni na presję rówieśniczą.

Komentarze

Komentuj

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.